Reklamy w Choszcznie

Reklama w mieście.
Czy jest użyteczna, czy tylko zaśmieca krajobraz?

Czy billboardy, banery, szyldy i tablice ogłoszeniowe powinny podlegać bardziej restrykcyjnym regułom?

Jakie jest Twoje zdanie?
Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć prezentujących przekrojowo reklamę uliczną w Choszcznie.

Join the Conversation

5 Comments

  1. Nie rozumiem dlaczego reklama przed moim blokiem dawno nie istniejącego sklepu Mars nie została usunięta, kto jest za to odpowiedzialny ??

  2. Agencja REklamowa i taki wpis ??? co najmniej dziwne , czy wasza firma nie produkuje tych reklam ???
    ZAL ! Jak ogladam moje miasto rodzinne w takim swietle to chce mi sie plakac.. po prostu dzicz ! Od kilku lat mieszkam za zachodzie w miasteczku ( podobnej wielkosci jak Choszczno ) gdzie reklam jest po pierwsze- duzo mniej ,a po drugie- wszystko wyglada tak jakby bylo dokladnie zaplanowane , z rozmyslem. Jak sie zastanowic to takich „szmat” jakich mnostwo w Choszcznie- nie spotyka sie wcale.

  3. Zastanawia mnie ten wpis, bo po pierwsze to z jednej strony może być uderzeniem w branże poligraficzną/reklamową która mimo chęci często musi robić wspomniane wcześniej szmaty żeby tylko nie stracić klienta który na reklamę swojej firmy chce wydać jak naj mniej a nie mieć ją zrobioną dobrze, efektywnie i skutecznie. Z drugiej zaś strony może ten artykuł ma zachęcić potencjalnych klientów do reklam przemyślanych które będą nie tylko, wyglądać i działać ale też wtapiać się w resztę krajobrazu. Z jeszcze innej strony wygląda to na uderzenie w konkurencje 🙂 bo to co widać na fotkach to po prostu rozpacz 🙂

  4. Powinny tu sie znaleźć zdjęcia z kampani wyborczej – to dopiero rozpacz 😀

    Firma Anamaja komu robiła plakaty ?? może się przyzna, i kto teraz oczyści miasto z tego ??

  5. Czekaj czekaj bo czegoś tutaj nie rozumiem. Miejsca reklamowe typu ogrodzenie przy „Koralu” jest własnością prywatną i do momentu nie publikowania treści niemoralnych/nawołujących do czynności niemoralnych i nie zgodnych z prawem właściciel może tam zrobić co tylko będzie chciał. Teraz w gestii właściciela jest czy zależy mu na tym aby to ogrodzenie jako tako wyglądało czy po prostu daje przyszłym reklamodawcom wolną rękę. Ale jak pisałem wcześniej nikt nie może mu tego narzucić. Myślę, że jeżeli by było jakieś takie prawo to wtedy doszłoby do rozmów w stylu „prawo mnie ogranicza. Jeżeli chce mieć żółty baner z fioletowym kleksem to dlaczego mi bronicie – to ogrodzenie jest moje”. Możecie to również porównać z ocieplaniem bloków i ich kolorem. Każdy robi projekt jak mu się podoba. To, że są lepsi i gorsi projektanci to zupełnie inna sprawa.
    Druga strona to dla przykładu kantor vis a vis poczty. Mały kantorek, któremu trudno wysupłać większą kasę na cokolwiek innego niż 10-cio letni pseudo „potykacz”. Albo właściciel uważa że nie warto inwestować w nic innego.
    Oblepianie wszystkiego banerami winylowymi jak ten nowy budynek koło ZUSu to jest szczyt. Ale mają taką reklamę jaką sobie zażyczyli. Najwyraźniej im to pasuje lub nie pomyśleli, że może to nawet odstraszać klientów. Ważne, żeby było hasło; żeby osoba, która przechodzi obok zauważyła co tam jest. Mają do tego prawo.
    Inną kwestią jest gust, poziom estetyki itp. Ale jak to się mówi „o gustach się nie dyskutuje”.

    Na marginesie na zdjęciu z mięsnym Farmer na Wolności o wiele większym problemem od wiszącego baneru jest goły pustak przy głównej ulicy. Powinno się zacząć ograniczać takie właśnie wybryki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *